• Nastoletni wynalazcy

    Byłam w zagłębiu innowacyjnych firm. Widziałam rzeczy, jakich nie ma nigdzie na świecie. Rozmawiałam z przedsiębiorcami, którzy wymyślają tak nowatorskie technologie, że w Polsce nie mogą znaleźć na nie kupców, za to ich klientami są globalne koncerny. W pewnym momencie szczęka zaczęła opadać mi coraz niżej i niżej, aż dosięgła poziomu podłogi. To był moment, gdy poznałam Natalię. Natalia robi... skarpetki. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Za bycie kobietą stanowisko się nie należy

    Czy po wygranych wyborach prezydenckich na głównej stronie Wyborcza.pl zobaczę tytuł "Precedensu nie będzie: kobieta nie porządzi krajem"? Wątpię. Skoro nie oceniamy wyników wyborów na szefa państwa pod kątem tego, czy wygrała kobieta czy nie, dlaczego robimy to, gdy mowa o wyborze szefa jednej z najważniejszych instytucji naukowych? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Konkurs piękności dla samców Alfa

    We wtorek oglądałam konkurs piękności. Dość osobliwy. Nie było w nim długonogich kobiet w bikini mówiących, że ich największe marzenie to pomagać biednym dzieciom i zaprowadzić pokój na świecie. Byli za to mężczyźni w garniturach (a jeden nawet w sweterku) i opowiadali, że chcą pomagać naukowcom w robieniu dużych pieniędzy. Prawdziwe samce Alfa. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Do czego wracać z emigracji?

    Ostatni weekend spędziłam na Polish Economic Forum, ponoć największym poza granicami kraju wydarzeniu dotyczącym polskiej gospodarki. Co ciekawe organizują go studenci. Garstka dwudziestolatków potrafi znaleźć bogatych sponsorów, ściągnąć z Polski na panele dyskusyjne prezesów największych firm i banków, zachęcić London School of Economics do użyczenia miejsca i swojej nazwy i zrobić wydarzenie na pół tysiąca uczestników. Chapeau bas. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Koniec patentowej fikcji na uczelniach

    Ministerstwo Nauki chce zmienić system oceny jednostek naukowych. Jak wczoraj zapewniała minister, ten nowy ma być lepszy, łatwiejszy i odpowiadać na potrzeby naukowców. Swoją drogą czy ktokolwiek słyszał, żeby minister wprowadzając nowe mówił, że od teraz będzie gorzej, trudniej, a nowe przepisy mają utrudnić życie obywatelom? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Relatywizm wielkości

    Z fanfarami Ministerstwo Nauki ogłosiło "wielki sukces polskich naukowców". Trzy zespoły wygrały w pierwszym etapie europejskiego konkursu Teaming for Execellence i dostaną po pół miliona euro na przygotowanie biznesplanów. W drugim etapie na horyzoncie majaczy 20 mln euro z Brukseli i drugie tyle z budżetu państwa na wdrożenie swojego pomysłu lub budowę nowej jednostki naukowej. Jeśli, rzecz jasna, plany działania będą dobre. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Koncert życzeń

    "Wzorem ciekawych tekstów o PL nauce oraz innowacjach można byłoby przedstawić PL grafen. Oczywiście w @InnPoland" - taką wiadomość dostałam w styczniu na Twitterze. Skoro taka wola czytelników, nie pozostało nam w redakcji nic innego, jak pochylić się nad tematem i sprawdzić, dlaczego wciąż słyszymy o materiale przyszłości, ale jego przyszłość wciąż nie chce nadejść. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wyższe studia w najwyższej cenie

    Kiedyś edukacja pozwalała na szybki awans społeczny. Oczywiście, dla niektórych droga po dyplom była łatwiejsza, dla innych bardziej wyboista. Jednak przynajmniej ci, którzy nie mieli tyle szczęścia, aby urodzić się w rodzinie Rockefellerów, mieli możliwości na nią wejść. Dziś najlepsze uczelnie już nie zasypują przepaści między bogatszymi, a biednymi. Wręcz przeciwnie, zwiększają ją jeszcze bardziej. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Po co nam muki?

    Zwykle paneliści na konferencjach nie zgadzają się ze sobą. Przynajmniej trochę. Tym razem było inaczej. Na wtorkowej konferencji "Moc MOOCów" , zorganizowanej przez Fundację Młodej Nauki, wszyscy jak jeden mąż mówili: muki są nam potrzebne. Nie uciekniemy przed nimi. Po chwili zaś dodawali: Ale to kosztuje! Skąd brać pieniądze?! Jedynie Włodzisław Duch, wiceminister nauki, wyłamał się ciut z tego zgodnego chór: zanim zaczniemy je robić, zastanówmy się jak na nich zarobić. Bo po co w ogóle nam "muki"? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Znów wsadzimy wynalazki do szuflady?

    Po raz kolejny mamy wydać miliony euro na tworzenie innowacji, które najprawdopodobniej zamiast na rynek trafią do szuflady. CZYTAJ WIĘCEJ